Minęła nam rocznica wydania pierwszego tomu "Kapitału. Krytyki ekonomii politycznej" napisanej przez Karola Marksa. Istnienia tej pracy nie trzeba przedstawiać, stanowiła, stanowi i będzie stanowić ważny oręż przeciwko kapitalistycznemu sposobowi produkcji.
Każdy system potrzebuje ugruntowania ideologicznego by się reprodukować. Ideologia służy przeżywaniu pewnego stosunku społecznego, utrzymaniu go aby ludzie widzieli w nich sens. Liberalizm i ekonomia polityczna stanowiące ugruntowanie ideologiczne kapitalizmu powstawał wraz z wzrostem klasy burżuazyjnej, wraz z rosnącym utowarowieniem społecznym przez osoby intelektualnie przyjmujące perspektywę burżuazji.
Karol Marks wnikliwie przeanalizował pojęcia używane przez ekonomię polityczną, rozwijając je i wykazując ich wewnętrzne sprzeczności, które uchodziły liberalnym myślicielom za zasłonami fetyszyzmów. Nie sposób ich tu wymienić ale pozostaje ciekawostką, że wiele liberalnych mitów, które Marks przywoływał istnieją nadal - jak chociażby to, że bogaci ludzie po prostu "ciężej pracowali" - zapominając o całej tajemnicy akumulacji pierwotnej polegającej na utowarawianiu, prywatyzacji, zagrabianiu dóbr wspólnych takich jak lasy, pastwiska etc. które zagrabiły środków do życia wielu chłopów zmuszając ich do opuszczenia swoich domów by stać się robotnikami najemnymi. Zabrać środki utrzymania i wymusić ich kupno na rynku za płacę roboczą - to przykazanie pierwszej walki kapitalistów.
Liberalni myśliciele często wyzywają działalność państwa od wszelakich "socjalizmów" zapominając, że to wpływ na władzę państwową ugruntował nowoczesny kapitalizm, jak i ugruntowuje nadal - chociażby opłacając policję pilnującą na straży kapitału, a także ustawy wynikają z potrzeb kapitału - pewne ustawy BHP aby pozbyć się mniejszych firm (skupiając się na jednych funkcjonalnościach, a pomijając inne również potrzebne dla zdrowego wykonywania pracy inne rzeczy). Państwo i kapitał nie są swoimi wrogami - w systemie kapitalistycznym są swoimi wiernymi przyjaciółmi stanowiąc jedność systemu kapitalistycznego.
Nie mówiąc już o tym, że mit "ciężkiej pracy" idzie rozbroić nawet na gruncie rozwiniętego systemu kapitalistycznego. Akumulacja bogactwa wymaga zarabianiu na pracy kogoś innego - im skuteczniejsze metody nadzoru, zmuszanie do pracy, różnica między płacą roboczą, a zyskiem kapitalisty tym więcej wartości wpada do kapitału. A wizja "wspólnych konsultacji" nt pracy bardzo szybko upada gdy zostanie zetknięta z materialną analizą: kapitalizm rozwija się z masą bezrobotnych, którzy czekają tylko na pracę obniżając możliwości pracowników, jak i pracownicy nie mają oszczędności by czekać na super okazje. Liberalne konsultacje dotyczą ludzi, którzy nie mają potrzeb do spełnienia, słowem - nie istnieją.
Warto czytać Kapitał, warto przyjmować marksowską analizę by rozumieć jak funkcjonuje system kapitalistyczny i dlaczego wymaga zmian.
-Slajev
Komentarze
Prześlij komentarz