Kochane,
dzisiaj rocznica powstania Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, armii której Chiny zawdzięczają zniesienie kolonialnych zależności z zachodem. Dzięki ich poświęceniu Chiny przestały realizować interesy ponadnarodowej burżuazji, zmieniły bieg historii zmieniając się z kraju półkolonialnego w kraj prężnie rozwijający się. Mao wykorzystał sprzeczności pośród narodu chińskiego do pozbycia się imperializmu i tym samym osłabienia hegemonii krajów zachodnich. Szeroki front proletariatu, chłopstwa, drobnomieszczaństwa i narodowej burżuazji nazywany "Nową Demokracją" postawił na nogi naród Chiński z realiów wstydu. Ich działalność doprowadziła do tego, że Chiny dzisiaj są 2. gospodarką świata, a KPCh z powodzeniem zrealizowała wiele projektów modernizacyjnych.
Oczywiście Chiny ciężko nazwać państwem proletariackim - pamiętajmy, że każda rewolucja jak pisali Marks i Engels w ideologii niemieckiej występuje jako reprezentacja całego społeczeństwa mimo, że spełnia interes danej klasy. Burżuazja w Europie również pod egidą liberalizmu zjednywała ze sobą chłopów by znieść feudalny ucisk klasowych i postawić formę rządów spójną z świadomością burżuazyjną. Liberalizm, ten "egalitarny" liberalizm powiązany z najbardziej rozwiniętymi państwami kapitalistycznymi tworzy imperialistyczną machinę, która wyzyskuje resztę państw. Warunki obecne w Chinach sprawiły, że ostatecznie interes narodowej burżuazji wystąpił jako marksizm-leninizm łączący klasy społeczne w rozwoju.
Oczywiście nie mamy czasu analizować spuśćcizny marksizmu-leninizmu dogłębnie, prawdopodobnie wymagałoby to osobnego wpisu na neomyślicielskim blogu jak i szerokiej debaty neomyślicielskiej. Jednakże obecny w nim prymat patrzenia z perspektywy wartości wymiennej, produkcji dla produkcji tłumaczony zorientowaniem na naukowy rozwój sprawił, że realizował myślenie narodowo-burżuazyjne. Wystarczy powiedzieć, że inspiracją dla Bolszewików był sposób planowania w kapitalistycznych fabrykach Forda, daleki od wolnego stowarzyszenie wytwórców, pełen nadzoru ustawianego z góry. Być może odpowiadało to świadomości krajów zacofanych, których głównym celem było stanięcie na nogi i realizacja modernizacji środków produkcji.
Rewolucje przyszłości zamiast odkopywać te schematy muszą postawić sobie ważne pytania: jak sprawić by praca została zniesiona, wolność zrealizowana także podczas tworzenia wartości użytkowych, a klasy faktycznie zniesione bez bezpośrednich ekonomicznych relacji władzy i pośrednich, które w jakiś sposób je maskują (jak przykładowo patriarchalna rodzina).
- sljv
Komentarze
Prześlij komentarz