Parkour Civilization - poważna analiza

kadr z fanowskiej animacji "Last Jump"[1]

"Here in parkour civilization no one chooses to jump for the beef" - słowa te jak echo odbijały się w minecraftowym community, a nawet wyszły poza nie. Evbo wraz z ekipą (m.in. youtuberami Seawatt, AJTHEBOLD, aCookieGod) stworzyli dzieło, które poprzez swoją popularność można porównywać do dzieł popkultury. Pierwsza część Parkour Civilization stworzona jako sklejka regularnie publikowanych odcinków serii zdobyła 38 milionów wyświetleń[2], na fali popularności powstawała druga część, która zdobyła 15 milionów wyświetleń[3], mimo dużego spadku w porównaniu do pierwszej części i tak jest to imponująca liczba zważywszy na to, że jest to fabularny materiał wyprodukowany w całości w grze Minecraft (poza jedną animowaną sceną). 

Historię ukazaną w tym dziele kultury najłatwiej przyrównać do Shōnenu - gatunku anime, którego grupą docelową są chłopcy i młodzi mężczyźni. Gatunek ten ukazuje rozwój głównego bohatera od niskiego poziomu do bycia mistrzem połączonego z historią pełną bohaterskich walk i ratowaniem świata. Parkour Civilization wpisuje się w ten model idealnie: Evbo zaczyna jako noob - najniższa kasta w świecie przedstawionym, z pomocą Starego Człowieka dowiaduje się w jaki sposób przeskoczyć do kolejnych poziomów mimo niesprawiedliwości świata. Po nieudanej potyczce i zesłaniu na sam dół poprzez swoje bohaterstwo porusza nawet serce legendarnego Boga Parkouru, który daje mu item dzięki któremu szybko może odrobić swoją stratę i uratować świat. 

Nooby jako proletariat

Nie sposób nie zauważyć, że nooby reprezentują proletariat. Noobom wmawia się, że ich niska pozycja społeczna bierze się z niskich umiejętności parkoura. Nooby internalizują to i albo akceptują niskie standardy życia godząc się na nieustanny głód (mają do wyboru nieprzepalonego kurczaka z łatwym skokiem lub nieprzepaloną wołowinę z trudniejszym skokiem) albo starają się poprawić swoją pozycję poprzez ryzykowne działania. Gdy nie uda im się wykonać skoku i spadają -  lądują do więzienia na 50 lat gdzie łatwo mogą zginąć będąc traktowani jako królik doświadczalny nowych tras parkouru (po spadnięciu wpadają w lawę gdzie po prostu umierają).

Wszystko to przypomina mechanizmy ideologiczne kapitalizmu - który głosi, że wszyscy jesteśmy "równi w szansach" mimo istotnych nierówności w posiadaniu środków produkcji, w dostępie do kapitału kulturowego, edukacyjnego, środowisk w jakich się obracamy. Jan Śpiewak w książce "Patopaństwo - o tym jak elity pustoszą nasz kraj" opisuje te mechanizmy na polskim podwórku: aktorzy, profesorowie, ogółem "intelektualne elity" często traktują zwyczajnych robotników jako ludzi niesfornych, niemądrych, których trzeba edukować. Zwycięstwo partii Kaczyńskiego jawi im się jako "szaleństwo mas", bycie przekupionym za 500 plusy zamiast "przyjęcia odpowiedzialności za swoje życie". Ludzie jednak nie oszaleli - zwycięstwo PiSu w 2015 było rezultatem wieloletniego neoliberalnego reżimu, który "od lewa do prawa" w polskiej scenie politycznej był przedstawiany jako jedyna słuszna droga. Ci, którzy w wyniku transformacji gospodarczej po upadku PRLu stracili pracę i nie mogli się pozbierać byli traktowani jako ludzie, którzy sami sobie na to zasłużyli bo przecież wolny rynek ich zweryfikował. 

Oczywiście - nie jest moją intencją bronić tutaj PiSu. PiS był daleki od realizacji chociażby postulatów socjaldemokratycznych, zamiast poprawy funkcjonowania struktury państwowej, żłobków, szpitali tworzył perspektywę kliencką wśród Polaków - to dobroczynny "PiS dawał", a nie ustanowił państwa  na zasadach sprawiedliwości społecznej. Przykładem takiego myślenia, który również podaje Jan Śpiewak w wyżej wspomnianej książce jest to, że waloryzacja programu "500 plus" nie odbywała się automatycznie zgodnie z indeksem inflacji, a to bohaterski PiS podejmował decyzję polityczną by dać więcej Polakom. 

Jednak mimo tego niezrozumienie jego zwycięstwa i nazywanie "niewyedukowanym ludem" ich wyborców wykazuje jedynie pustą wyższość tych, którzy sobie w jakikolwiek sposób ułożyli życie w trakcie transformacji. Robotnicy tak jak nooby w Parkour Civilization byli i są traktowani jakby to była ich wina bo "każdy jest kowalem własnego losu". Człowiek, który zarabia najniższą krajową, ledwo wiąże koniec z końcem nie ma jak odłożyć "na nieruchomości", czy inne inwestycje - jednak to nie jest problem dla liberałów, którzy po prostu mówią: ciężej pracuj! A tymczasem zapominają o swoich przywilejach, które pozwoliły im się zadomowić w relatywnie stabilnej, materialnie lepszej pozycji.

Stary Człowiek mówi Evbo, że system jest stworzony pod najwyższych - całe to wspinanie się wyżej jest po prostu ułudą. Jednak jako dawny czempion zachował blok bariery, który daje Evbo aby wykonał niemożliwy do wykonania skok w świątyni parkouru prowadzącej do zostania wyższą kastą - kastą pro.

Historia wielkiego bohatera

Historia ma jedną istotną wadę: Evbo sprzeciwia się niesprawiedliwym rządom praktycznie sam. Tworzy to mit wielkich konspiracyjnych ludzi, kiedy prawdziwe przemiany społeczne odbywały się poprzez działalność mas. Lenin nic by nie osiągnął gdyby nie jego partyjni towarzysze, ludzie gotowi walczyć za rewolucję oraz czynne lub bierne poparcie szerokich mas ludowych Rosji. Nestor Machno, rewolucyjna Katalonia także. Historia bliższa jest konspiracyjnemu blankizmowi aniżeli marksizmowi. Jest to istotna wada opowieści bo reprodukuje patrzenie na historię jako historię "dzielnych" jednostek aniżeli bojowych mas, które swoim kolektywnym bohaterstwem, poświęceniem są w stanie zmienić historię. Bardziej marksistowska historia polegałaby na tym, że nooby powinni się zjednoczyć i być może przekonać pro, że również nie są beneficjentami tego systemu, a ich relatywna wyższa pozycja odkupiona jest bezbłędnością w skakaniu - jeden nieudany skok i stają się noobem bez możliwości powrotu. Umożliwiłoby to walkę o lepszy świat dla wszystkich i walczyłoby z "mitem klasy średniej", która lubi o sobie myśleć jako czempionach kapitalizmu - tymczasem ich "wielka pozycja" oznacza, że w odróżnieniu od klasy niższej być może nie dzieli ich od ubóstwa miesiąc bez wypłaty, a przykładowo trzy. Więcej tu klasizmu aniżeli faktycznej pozycji materialnej - bo klasa średnia również sprzedaje swoją siłę roboczą kapitaliście.

Z kolei gdyby Evbo potraktować jako personifikację całego proletariatu można powiedzieć jest to ciekawa historia. Pomoc Boga Parkouru przypomina mi przywoływaną przypowieść Mao Zedonga o "dziadku mądrym i głupim"[4] w którym głupi dziadek postanawia znieść góry bo zagradzają mu drogę na południe, mądry dziadek wyśmiewa go za ten pomysł -  a ten mówi, że góry już nie urosną ale on motyką będzie je skracał, przyjdą synowie, wnuki, którzy będą kontynuować jego dzieło. Swoją zuchwałością wzbudził Boga, który przeniósł te góry dając mu dostęp do drogi południowej. Mao mówi, że tymi górami jest imperializm jaki panoszy się w Chinach (w postaci uzależnienia od zachodu jako kraj półkolonialny) i feudalizm (w postaci wyzysku chłopów przez obszarników). Bogiem są masy dzięki którym możliwe jest zniesienie tych gór.

Feministyczna perspektywa

W oczy uwypukla się znaczny brak przedstawień postaci kobiecych w filmie. Przypomina mi się tylko jedna mało znacząca kobieta jako bibliotekarka, jeśli były jakieś inne to nie zwróciły mojej uwagi - bo nie odrywały żadnej roli w opowieści. Wszyscy czempioni przed Starym Człowiekiem - byli mężczyznami, jak i każda z znaczących postaci w filmie. Z tego powodu film dramatycznie nie spełnia testu Bechdel[5] polegający na tym aby: w filmie były przynajmniej dwie postacie kobiece prowadzące ze sobą rozmowę na inny temat niż mężczyźni. 

Plusem tego posunięcia jest, że przedstawienie kobiety nie jest fetyszyzowane ani przedstawiane jako męska fantazja (jak np. gdzie cała rola kobiety sprowadza się do tego aby mężczyzna na nią spoglądał i zdobywał seksualnie).  Jednak parkour civilization to świat cis mężczyzn dla cis mężczyzn. Ciężko powiedzieć czy hetero z powodu braku płci kobiecej - jakiekolwiek uczucia romantyczne, seksualne nie pojawiają się w dziele - nikt nie przejawia zainteresowania tymi tematami. Prawdopodobnie w świecie Parkour Civilization te tematy nie istnieją z powodu tego, że nie istnieje prokreacja - nowi gracze (obywatele?) pojawiają się spontanicznie niczym w buddyjskich niebach i piekłach[6] w wyznaczonym miejscu gdzie podczas rządów złego czempiona wszczepiane są im fałszywe wspomnienia o tym, że kiedyś byli w normalnym świecie i wykonywali parkour za diamenty. Prawdopodobnie to wspomnienie ma gwarantować, że nie będą się buntować i zrozumieją, że ich pozycja bierze się z ich umiejętności.

Nie pozostaje wyjaśnione w jaki sposób się tam pojawiają: po prostu spontanicznie? Są jakoś przywoływani/stwarzani przez czempiona korzystając z command bloków (ma moc zmieniania zasad świata w każdym momencie)? I dlaczego zdecydowana większość z nich jawi się jako mężczyźni? 

- sljv

[1] "Last Jump" Parkour Civilization Fan Animation https://www.youtube.com/watch?v=XO7o6SLtkGE (dostęp: 02.05.2025)

[2] Minecraft but I survive in PARKOUR CIVILIZATION [FULL MOVIE]

[3] Minecraft but I survive AGAIN in PARKOUR CIVILIZATION [FULL MOVIE]

[4] Mao Zedong, Przemówienie wygłoszone 11 czerwca 1945 roku z okazji zamknięcia VII Zjazdu https://maopd.wordpress.com/wp-content/uploads/2012/02/dziadek-glupi-przesunal-gory-1945.pdf (dostęp: 02.05.2025)

[5] artykuł "Test Bechdel" z wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/Test_Bechdel (dostęp: 02.05.2025) 

[6] Siddhattha Gotama wyróżnia cztery możliwości narodzin:
- z jaja,
- z łona,
- z wilgoci
- przez spontaniczne pojawienie się. 
Spontaniczne pojawienie się dotyczy piekieł, nieb i głodnych duchów - nie istnieje tam prokreacja znana nam z naszego świata. Jeśli nasza kamma i pragnienie prowadzi nas do wskazanego świata po prostu zradzamy się w nim poprzez nagłe pojawienie się. - do przeczytania dla ciekawych tego tematu: Dr. Sunthorn Na-Rangsi, "The Four Planes of Existence in Theravada Buddhism" https://www.yumpu.com/en/document/read/40412943/the-four-planes-of-existence-in-theravada-buddhism-buddhist- (dostęp: 02.05.2025)

Jan Śpiewak, "Patopaństwo. O tym, jak elity pustoszą nasz kraj"

Komentarze